Przewietrzyć country
Beyoncé nową płytą „Cowboy Carter” odświeża największe przeboje country, a jednocześnie podnosi silny głos sprzeciwu wobec prób oceniania muzyki z perspektywy koloru skóry wykonawcy. Ciekawe tylko, czy połączone ze współczesnymi brzmieniami pieśni amerykańskiego południa znajdą nowych słuchaczy.
Kto choć raz miał okazję uczestniczyć w koncercie Beyoncé, z pewnością przekonał się, że nie na darmo określana jest królową popu. Przejazd nad publicznością na świecącym, ogromnym koniu, fajerwerki, konfetti – proszę bardzo, tu wszystko jest możliwe. A do tego niekwestionowany talent, świetne wyczucie publiczności, gigantyczny przepych oraz setki osób ze sceny i poza sceną, które do ostatniego punktu wszystko perfekcyjnie zaplanowały.
Dyskoteka to jednak za mało. Beyoncé na wydanym właśnie krążku „Cowboy Carter” wkracza na zupełnie nowe terytorium – muzyki country – i robi to z właściwym sobie rozmachem. Nowy album okazuje się bowiem ciekawym wyzwaniem, i to na kilku co najmniej poziomach.
Po pierwsze, to powrót do przykrego doświadczenia sprzed kilku lat i występu na Country Music Association Awards. Okazało się wówczas, że zaśpiewana przez czarnoskórą artystkę piosenka „Daddy Lessons” może być „niewystarczająco country”, przy okazji wywołując wśród „tradycyjnej” publiczności rasistowskie komentarze. Album „Cowboy Carter” jest więc mocnym głosem sprzeciwu wobec prób oceniania muzyki z perspektywy koloru skóry. I to głosem zwycięskim, bo singiel „TEXAS



Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Nowego Państwa"
- Dostęp do archiwum "Nowego Państwa"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]
W tym numerze
-
Mimo że idee transhumanizmu wyrastają ze szlachetnych pobudek udoskonalenia istoty ludzkiej, to głosiciele tego nurtu wydają się w swoich postulatach posuwać do twierdzeń, że celem człowieka powinno...
Biskup-wojownik Jon Arason i ostatni bój islandzkich katolików
Prawie całe swe biskupie życie spędził u boku konkubiny, z którą związał się zaraz po święceniach kapłańskich. Spłodził z nią co najmniej dziewięcioro dzieci. W wolnych chwilach pisał wiersze i ...Wojna Północna. Rosja zetrze się z NATO nad Bałtykiem
„I my też świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!” prezydent Lech Kaczyński, 12 sierpnia 2008 roku W każdej z trzech...Walka o uznanie jako motor rewolucji
Święty Tomasz na pytanie, czy drugi człowiek rzeczywiście jest człowiekiem, odpowiedziałby: no ba! Niech ta pełna prostoty i mądrości odpowiedź będzie przewodnikiem na krętych ścieżkach filozofii...Ślązacy na preriach Teksasu
Któż nie słyszał o Teksasie, gdzie kowboje z naładowanymi rewolwerami i lśniącymi ostrogami u butów hartowali ducha wśród niekończących się prerii, w zmaganiu z dziką przyrodą i wojowniczymi...Grenlandia, piękna panna na wydaniu
Gdyby odwrócić słynne stwierdzenie byłego szefa polskiej dyplomacji, to Grenlandia jest panną na wydaniu nie dość że piękną (można rzec zielonooką), to w dodatku z ogromnym posagiem. Czyż można się...