Z kamerą w szkole i przedszkolu
Najkorzystniejsza ocena, na którą jest mnie stać po seansie filmu „Piep*zyć Mickiewicza”, to taka, że nie jest to aż tak fatalny film, jak można by się spodziewać. Tylko tyle i aż tyle, z naciskiem na „tylko”.
Zarówno scenarzysta filmu, Kacper Szymański (40 l.), jak i jego reżyserka, Sara Bustamante-Drozdek (32 l.), nie mają na koncie zbyt bogatej filmografii. Pracowali głównie przy serialach i komediach romantycznych, można by więc uznać, że biorąc się za „Piep*zyć Mickiewicza”, podjęli się najbardziej ambitnego w swojej karierze zadania. Czy sobie z nim poradzili? Film zbiera recenzje fatalne, nie brak też osób, które odrzucił od niego sam tytuł. To sprawia, że przekornie miałbym ochotę tej produkcji Netfliksa bronić. Problem w tym, że to niełatwe.
Po co te zachodnie kalki?
Pomysł fabuły nie jest oryginalny. Nauczyciel, który sam mógłby uchodzić w swoim środowisku za outsidera, trochę przypadkiem trafia na najgorszą, najbardziej zbuntowana klasę w całej szkole i znajduje z nią wspólny język. Oczywiście pokazując przy tym, że trochę jest nawet jednym z nich – powie coś tym samym językiem, a nawet zaproponuje imprezę, finalnie jednak pomoże w kłopotach i jakoś tam wyprowadzi na lepszą drogę. Oczywiście pokazując przy tym swoim kolegom, że ta najgorsza młodzież wcale nie była taka zła. Czasem przybierze to formy żenujące, jak wtedy, gdy pan od polskiego zaczyna rapować, a młodzież jest tym faktem zachwycona. A przecież powtarza się często, że młodzi



Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Nowego Państwa"
- Dostęp do archiwum "Nowego Państwa"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]
W tym numerze
-
Mimo że idee transhumanizmu wyrastają ze szlachetnych pobudek udoskonalenia istoty ludzkiej, to głosiciele tego nurtu wydają się w swoich postulatach posuwać do twierdzeń, że celem człowieka powinno...
Biskup-wojownik Jon Arason i ostatni bój islandzkich katolików
Prawie całe swe biskupie życie spędził u boku konkubiny, z którą związał się zaraz po święceniach kapłańskich. Spłodził z nią co najmniej dziewięcioro dzieci. W wolnych chwilach pisał wiersze i ...Wojna Północna. Rosja zetrze się z NATO nad Bałtykiem
„I my też świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!” prezydent Lech Kaczyński, 12 sierpnia 2008 roku W każdej z trzech...Walka o uznanie jako motor rewolucji
Święty Tomasz na pytanie, czy drugi człowiek rzeczywiście jest człowiekiem, odpowiedziałby: no ba! Niech ta pełna prostoty i mądrości odpowiedź będzie przewodnikiem na krętych ścieżkach filozofii...Ślązacy na preriach Teksasu
Któż nie słyszał o Teksasie, gdzie kowboje z naładowanymi rewolwerami i lśniącymi ostrogami u butów hartowali ducha wśród niekończących się prerii, w zmaganiu z dziką przyrodą i wojowniczymi...Grenlandia, piękna panna na wydaniu
Gdyby odwrócić słynne stwierdzenie byłego szefa polskiej dyplomacji, to Grenlandia jest panną na wydaniu nie dość że piękną (można rzec zielonooką), to w dodatku z ogromnym posagiem. Czyż można się...